Dlaczego otwieram osobny dział? Przecież mógłbym zamieścić tę informacje w dziale „Metody połowu”, bo jest to przecież metoda, na jaką pozyskujemy ryby. Na samym początku trzeba odpowiedzieć sobie, czym jest ta metoda. Rozważać tutaj idei, czy inaczej ujmę, humanitarnej bądź nie postawy wędkującego tą metodą nie będziemy. Jest to dozwolone przez prawo. Jakiś czas temu nie było, jednak po sprzeciwie wędkarzy wrócono do zezwolenia połowu na żywca. Dlaczego wprowadzono zakaz? Ponoć gdzieś tam w Europie nie wolno łapać. Ale to już historia. Zacznijmy wiec od początku.
Dobór ryby na żywca: To tak jak z przynętą. Łapiemy nieraz na to, co jest. Polecam plocie, ale te dorodne. Małe płotki szybko padną. Płoć 15 cm, to akurat na szczupaka „wartego grzechu”. Okonie są bardziej żywotne. Szczupak atakuje okonie. Drapieżnik zwalcza drapieżnika. Dlatego płoć i okoń to podstawa. Oczywiście zaraz ktoś powie, dlaczego nie karaś. Rybka jest dowolna, byleby była nie za wielka.
Metoda zakładania na haczyk: Do wędkowania na żywca używamy tzw. kotwiczek. Mogą one mieć maksymalnie 3 ostrza. Rybkę nabijamy za kark w okolicy płetwy grzbietowej. Wiem, że dla wrażliwych to ciężkie, ale tak trzeba. Gdy poławiamy okonie na małe rybki – tu się zatrzymam. Piszę ten artykuł, gdy jeszcze podrywka jest zabroniona, ale ponoć to wieczne niedopatrzenie wkrótce ma znaleźć swoje prawne uregulowane – używamy pojedynczego haczyka. Wtedy jednak nabijamy tak, jak zazwyczaj wyciągamy ryby z wody – „za mordę”. Jaki spławik? Kupujemy przeważnie bojki. Mają one od 7 do 11 gram. Tzn. są i cięższe i lżejsze, ale takie polecam.
Metoda rzutu: Jeśli rzucacie zza głowy poławiając białą rybę – zapomnijcie. Zaraz znajdą się tacy, co powiedzą, że rzucają tak i jest dobrze. Przy takim rzucie ryba jest osłabiona, gdy wpada do wody. Jeśli jednak rzucimy bardziej z ukosa, ryba ślizgiem wpadnie do wody. Zacznie od razu ładnie „chodzić”. Sprawdźcie. Dwa rzuty zza głowy i ryba jest martwa.
Branie!!! co robić?!! Nie ma nic bardziej przyjemnego, jak cisza, woda i kursująca z żywcem bojka. Patrzysz, pływa, odwracasz głowę, patrzysz pływa dalej. Patrzysz po chwili, nie ma! Co teraz? Jeśli poławiasz szczupaki, daj mu porządnie pogryźć. Policz sobie w myślach do 20. Jeśli szczupak jest wielki, nie wypluje rybki. Pożre ją całą razem z kotwiczką. Następnie delikatnie zwijaj żyłkę aż do delikatnego naprężenia. Podczas połowu kabłąk jest otwarty, więc żyłka spływa. żywiec kursuje, więc wyciąga żyłkę. Gdy jest branie, zwijaj i gdy jesteś pewien zacięcia – TNIJ!!! 
Dodał: Admin |