Gdy wszystkie dotychczasowe działy zostały przez Was przerobione zabieramy się za kompletowanie sprzętu. Zdjęcie przedstawia moją skromną skrzyneczkę wędkarską. Taka skrzynka to cena prawie 30 zł. Polecam zakup. 
Możecie w niej znaleźć najpotrzebniejsze i mniej potrzebne przybory wędkarskie. Pamiętajcie o haczykach. Najlepiej mieć kilka rodzajów. Noście miarkę. W tym przypadku ja osobiście posiadam miarkę z wagą za cenę około 20 zł. Noście ołów, stoperki, nożyce wędkarskie. Poczytajcie dział o wyposażeniu torby wędkarskiej. 
Oto najpotrzebniejsze rzeczy do robienia zestawu. Od lewej strony położyłem nożyczki. Są potrzebne, gdy odcinamy odstającą po wiązaniu żyłkę. Dalej widzicie coś na komary. Śmiejecie się? Spróbujcie w gorący dzień tego nie zabrać i łowić po zmroku – powodzenia. Dalej leżą właśnie haczyki, nad nimi krętnik (różnie to nazywają, zapobiega on plątaniu się zestawu). Następnie ołów potrzebny do obciążenia spławika, spławik oraz stoperki. Spławik jest typowo na płoć, lina, leszcza – taki delikatny. Zawsze obciążam go do tego czerwonego na samym czubku. 
Dalej potrzebujemy przede wszystkim wędki. Macie na zdjęciu tzw. bolonkę. Ja tam na nią łapię od lat z powodzeniem płocie. Mam stary sprzęt. Kołowrotek ma ponad 40 lat, a ciągnę nim szczupaki. Mam sprzęt starszy ode mnie. Zaczynamy wiązać sprzęt. Jakość zdjęć jest kiepska, ale wytłumaczę pod każdym, co przedstawia. Zaczynamy od naciągnięcia stopera. Jak to robimy? Bardzo prosto. Stoperki są już naplecione na żyłkę z pętelką. W tą pętelkę należy włożyć końcówkę naszej żyłki 5 cm. Następnie w stronę żyłki zaczynamy przesuwać stoperek. Po chwili ułoży się on nam na żyłeczce. Następnie zakładamy spławik. Pokazuje to zdjęcie pod spodem. 
Kolejny krok to założenie krętnika. Metoda zakładania jest podobna jak do np. haczyka. Pętelka, kilka razy okręcamy żyłkę, aby na końcu przepchać ją przez maleńką pętelkę, która trzyma krętnik. Następnie chwytamy za żyłkę główną i krętnik i ciągniemy w dół. Pamiętajcie, aby pozostawić trochę żyłki więcej, aby węzeł mógł się jeszcze zacisnąć. Kolejnym krokiem jest obciążenie spławika. Pamiętajcie, że przeważnie robimy to nad wodą. Tam możemy popróbować. Ale gdy macie to wyczute, zakładacie automatycznie, bo wiecie jaki ciężar założyć. To wszystko powinno wyglądać tak. 
Połamania kija!!!
Dodał: Admin |