Sprzęt wędkarski, jaki posiadamy musi być adekwatny do naszych umiejętności. Nigdzie na tym portalu osobiście nie napisałem, że jestem mistrzem wędkowania. Z pewnością o mistrzostwie mogą mówić nasi „lokalni wielcy” wędkarze jak np. kol. Tadziu, kol. Prezes Teodoruk, kol. Leszek czy mój tata kol. Andrzej. Oni wędkują od dziecka, żyją dwa razy dłużej, znają ten kunszt. Każdy musi wiedzieć, że full wypas sprzęt w rękach amatora niepotrafiącego zawiązać haczyka to totalny bezsens. Dlatego zacznijmy od czegoś lekkiego. Tanie nie znaczy gorsze. Początkujący lub mniej zamożny wędkarz może z powodzeniem wyposażyć się w coś tańszego. Dlatego w tym dziale wcielimy się w młodego wędkarza, chcącego uprawiać metodę spławikową. Nie będę Was katował muszkarstwem, czy spinningiem. Każda metoda jest równa i zasługuje na taki sam szacunek i odpowiedzialne podejście. Zaczynajmy! Najpierw coś na siebie wrzućmy J 1. Kapelusz - Zaczynamy od góry. Kapelusz wędkarski powinien być w barwy zielono szare, tak jak zwykle ubieramy się na ryby. Broń Boże jaskrawe kolory. Ceny takich kapeluszy to wydatek rzędu 20 złotych. Da się przeżyć. Markowe firmy jaxon kosztują około 24/25 złotych, ale jeśli chodzi o kapelusz, to wybór akurat markowego nie jest ważny. 2. Ubranie – w zależności od pory roku, powinno spełniać swoją funkcję maskującą i ochronną. Koszt to około 100 złotych na fajne wędkarskie ubranie zimowe. Kamizelka to wydatek rzędu 50/60 złotych, ale wiadomo, że droższe też kupimy. Kupimy pewnie i tańsze. W każdym razie tak ubrani możemy zabrać się za kupno wędkarskiego obuwia. 3. Obuwie – Nie przemakalne na zimę, dobrze izolujące, lekkie, mogą być buty z pianki. Dobre obuwie jest drogie. Nawet do 150 zł.
4. Wędzisko - Dobra jesteśmy już ubrani i wyglądamy jak wędkarz. Kupimy teraz sobie wędkę. Jest to podstawa, dlatego będzie dużo kosztować. Dużo patrząc nawet pod kątem średnio zamożnego wędkarza. Jest ich dużo rodzajów, od teleskopowych batów, tyczek, po muchowe, typowe do spinningu itp. itd. Ile rodzajów wędkarstwa, tyle wędek. Dlatego nie sposób tu opisać sprzętu. Ale skoro mowa o spławikowym kupimy zwykłą przelotówkę, 330 cm z uchwytem na kołowrotek, firma Minos. Koszt to 23,90 zł. Oczywiście już lepszy sprzęt będzie kilka razy droższy, ale sam osobiście na moim bardzo starym już sprzęcie łapałem karpie po 6 kg i to w dodatku na kołowrotku bez hamulca. Ale dobra rada. Taniej wędki nie kupujcie. Średnio ceny wahają się nawet do 200 zł. Kupcie sobie taką za min. 50 zł. Wędka musi współgrać z zestawem. 50 zł to optymalna cena. Jaxona za to nie kupicie, ale po co od razu taki drogi sprzęt? Jest średnio dwa razy droższy. 
5. Kołowrotek – Temat rzeka podobnie jak wędki. Bardzo często teraz można kupić za około 50 zł zestaw, wędka + kołowrotek. Czy to się opłaca? Pewnie na początek tak. Zobaczcie jednak, że im dalej w las tajników wędkowania, tym bardziej chcemy być lepsi. A producenci naprodukowali kołowrotków. Straszyć Was nie będę, ale kołowrotek potrafi kosztować ponad 1000 zł. Jeżeli kogoś stać to gratuluję, nie zazdroszczę, za mniejsze pieniądze kupię też dobry. Kołowrotki z firmy Golden są dość tanie, a co za tym idzie popularne. Kosz to około 20/30 zł. Morski Robinson to już wydatek na poziomie 70 zł. Parametry mają najróżniejsze, różnią się ilością łożysk, wagą, pojemnością szpuli i oczywiście materiałem wykonania. Drogie dobre kołowrotki są lżejsze. Doradziłbym zakupić kołowrotek za cenę od 50 zł w górę. Dzieciaki zacznijcie od najtańszego sprzętu. Razem z doświadczeniem przyjdzie czas na droższe i lepsze.  6. Żyłki - Mamy już ubranie, mamy wędkę, mamy kołowrotek. Czas ma żyłkę. Tutaj krótko. W zależności od zestawu i na co chcemy polować. Czy to ma być plecionka, czy żyłeczka na przypon, czy stalka na szczupaka, czy wytrzymałość ma mieć 12 kg, jaką ma mieć grubość w mm. Od tego zależy cena. Teraz najważniejsze. Pamiętajcie, aby kupować żyłki w dobrych sklepach wędkarskich. Dlaczego? A no dlatego, że w sklepach łączonych jak ja to mówię (ogólnospożywczy + gry typu jednoręki bandyta + totolotek + alkohole) żyłeczka może leżeć kupę czasu na półce. Po co nam stara zleżała żyłka? Zacznie się plątać, łamać, rwać. Szkoda gadać J 7. Akcesoria – W tym miejscu odsyłam do działów tematycznych, typu Torba wędkarska. Są to wszelkiego rodzaju haczyki, nożyce wędkarskie, ciężarki. Ciężko kreślić tu granice cenowe. Zależy co potrzebujecie. Ważne, aby pamiętać, że nie wiadomo kiedy coś co wydaje się niepotrzebne, nagle stanie się niezbędne. Poczytajcie wiadomości, jakie zamieściłem na portalu. 8. Coś o sprzęcie pomocniczym – Wszystko zależy skąd jesteś, gdzie mieszkasz. W ZO PZW Słupsk wprowadzono bardzo kontrowersyjny zakaz używania osęki. Osęka tymczasem jest to popularne narzędzie służące do wyciągania ryb z wody, używana głównie przez wędkarzy rzecznych – muszkarzy i spinningistów. Dla niektórych niezbędna, u nas zakazana. Cena osęki np. Jaxona to 30 zł. Bardziej „humanitarny” wydaje się być podbierak. Ceny podbieraków wahają się od 20 do 100 zł i wyżej. Opisałem tu kilka najważniejszych rzeczy potrzebnych wędkarzowi. Tam gdzie nie wystarczająco wyczerpałem temat, nie miałem możliwości dokładnie tego sprecyzować. Nie da rady opisać sprzętu, całego, dokładnie i dogłębnie. Warto jest obserwować rynek. Chociaż nadążyć za wszystkimi nowościami, nie da rady.
Dodał: Admin |